
Angers – smaczna i wytworna Dolina Loary
Angers to urocze miasto położone w zachodniej części Francji, otoczone pięknymi krajobrazami i bogatą historią. Oprócz samego miasta, warto zwrócić uwagę na okoliczne atrakcje turystyczne. Zamek w Angers (Château d’Angers): To jedna z głównych atrakcji miasta. Zamek ten słynie z imponującej kolekcji Apokalipsy, która jest jednym z najważniejszych średniowiecznych dzieł sztuki. Obejrzyj fortyfikacje zamku i ciesz się panoramicznym widokiem na miasto. Katedra św. Maurycego (Cathédrale Saint-Maurice): Ta gotycka katedra to ważna świątynia w Angers. Zachwyć się jej piękną architekturą i wnętrzem, a także okolicznym placem, na którym można odpocząć. Muzeum Sztuki David d’Angers (Musée des Beaux-Arts): To miejsce, gdzie znajdziesz dzieła sztuki od średniowiecza do XIX wieku. Jednym z głównych eksponatów jest kolekcja rzeźb Davida d’Angers, znanego francuskiego rzeźbiarza. Park Terra Botanica: To idealne miejsce na wycieczkę z rodziną. Terra Botanica to park tematyczny poświęcony roślinom i przyrodzie. Możesz poznać różnorodność roślin, eksperymentować i uczyć się o świecie przyrody. Wyspa Béhuard: Ta urocza mała wyspa na Loarze jest znakomitym miejscem na relaks i spacer. Béhuard to również ważne miejsce pielgrzymek katolickich, z pięknym kościołem św. Maurycego. Winnice w regionie Anjou: Angers i jego okolice to znane regiony winiarskie. Odwiedź winnice w okolicy i spróbuj lokalnych win, w tym popularnego Cabernet […]
Marrakesz – pierwsze 48 godzin –miasto, które atakuje zmysły
Pierwsze, co uderza po wyjściu z samolotu, to powietrze. Gęste, ciepłe, pachnące kurzem, spalinami i czymś jeszcze — czymś słodko-cierpkim, co później nauczę się rozpoznawać jako mieszankę kminu, kolendry i mięty. Marrakesz nie wita delikatnie. On nie pyta, czy jesteś gotów. On po prostu otwiera drzwi i popycha cię do środka. Jestem tu dopiero od kilkunastu minut, a już mam wrażenie, że miasto mówi do mnie podniesionym głosem. Klaksony, nawoływania, szybkie rozmowy po arabsku i francusku. Rytm, którego nie da się jeszcze zrozumieć, ale który czuje się w ciele. To przypomina mi odrobinę podróż do Dubaju — gdzie aromaty kawy i przypraw tworzą niepowtarzalny klimat orientalnych miast bliskowschodnich (zobacz: „Dubaj – magiczny, pachnący kawą i przyprawami arabski świat”). Droga do mediny Wychodze z lotniska i po 300m wsiadam do autobusu linii L11 (masz jeszcze L12 i L18) gdzie u kierowcy płace 4 dirhamy (aktualny kurs dirhama marokańskiego (MAD) waha się w okolicach 0,39-0,395 PLN za 1 MAD czyli płace jakieś 1,6 zł). Jeżeli chcesz skorzystać z autobusu bezpośredniu z parkingu lotniskowego to pamiętaj, że L19 expres, który wlecze sie w tych samych korkach to koszt 30 dirhamów (12 zł). Po drodze mijamy nowe dzielnice, szerokie ulice, palmy, hotele. To jeszcze nie ten […]
Trinidad – kubańskie miasto piratów
Trinidad to urocze miasto położone na Kubie, które jest jednym z najważniejszych historycznych skarbów tego kraju. To miasto, które przyciągnie Cię swoim urokiem, zachowaną architekturą kolonialną i malowniczym położeniem na wybrzeżu Morza Karaibskiego. Trinidad leży w południowej części Kuby, w prowincji Sancti Spíritus. Jest położone nad brzegiem Morza Karaibskiego, co nadaje mu wyjątkowy urok. Ja zakochałem się w tym mieście już od pierwszych chwil spędzonych wśród wąskich, tętniących życiem uliczek. Okolica jest pełna pięknych plaż, gór i tropikalnej roślinności. To miejsce jest jak magnes. Trinidad jest jednym z najlepiej zachowanych przykładów kolonialnej architektury w Ameryce Łacińskiej. Miasto zostało założone w 1514 roku i przez wieki pozostawało ważnym ośrodkiem handlu cukrem i tytoniem. Dzięki tej historii, zachowały się liczne zabytki i budowle kolonialne. Pozwalają nam one dosłownie przenieść się w czasie i usłyszeć echa tamtejszych czasów. Głównym placem miasta jest Plaza Mayor, który otoczony jest kolorowymi kamienicami. Na placu znajduje się również Kościół Świętego Franciszka z Asyżu oraz Pałac Cantero, który obecnie pełni funkcję muzeum. Spacerując ulicami Trynidad, można podziwiać piękne fasady budynków, kafelki ceramiczne, kolorowe okiennice i kamienne brukowane ulice. Trinidad to również centrum kultury i sztuki na Kubie. Miasto jest znane z tradycyjnej muzyki, tańca i rękodzieła. Wielu lokalnych […]
Poncha – Madera ją kocha za… wszystko
Poncha to tradycyjny drink z Madery, który jest tak samo charakterystyczny dla wyspy, jak wino Madera. Jego podstawowymi składnikami są aguardente de cana (trunek na bazie destylowanej trzciny cukrowej), świeży sok z cytrusów (pomarańczy, cytryn lub limonek) oraz miód. To prosty, ale mocny napój o intensywnym smaku, słodko-kwaśnym z nutą charakterystycznej goryczki. Poncha jest popularna zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów. Szczególnie podczas lokalnych uroczystości, spotkań towarzyskich, czy jako rozgrzewający trunek w chłodniejsze dni. Można ją znaleźć w niemal każdej restauracji i barze na wyspie. Jej moc zależy od ilości dodanej aguardente, ale zwykle poncha zawiera około 20–25% alkoholu. Poncha z Madery przypomina mi mieszankę mocnego, cytrusowego drinka z lekką nutą rumu, ale wyraźnie czuć w niej wpływ trzciny cukrowej i miodu. Jeśli piliście brazylijską caipirinhę albo kubańskie daiquiri, które też mają cytrusowy smak, to poncha przywoła podobne skojarzenia, choć jest bardziej intensywna i miodowo-słodka. Aguardente dodawało jej ostrości, która przełamywała słodycz, tworząc fajne połączenie słodkości i kwasowości z tropikalnym akcentem.
Durian – pyszny, zaskakujący, wyjątkowy owoc
Durian, znany jako „król owoców”, to owoc tropikalny, który budzi wiele emocji. Jego wyjątkowy smak i intensywny zapach sprawiają, że jest to owoc, który budzi ciekawość i kontrowersje jednocześnie. Miałem okazję spróbować duriana podczas mojej podróży do Chin, i to doświadczenie było fascynujące i niezapomniane. Opowiem Wam o swoich przygodach z durianem w Chinach, dzieląc się swoimi wrażeniami i obserwacjami na temat tego niezwykłego owocu. Durian (Durio) to owoc pochodzący z południowo-wschodniej Azji, szczególnie popularny w krajach takich jak Malezja, Indonezja i Tajlandia. Jego nazwa pochodzi od malajskiego słowa „duri”, które oznacza „kolce”, odnosząc się do ostrej skórki owocu. Durian jest bardzo ceniony za swoją wyjątkową słodycz, kremową konsystencję miąższu i charakterystyczny smak, który zawiera nuty mango, ananasa i banana. Niemniej jednak to nie smak, a zapach duriana często wywołuje skrajne reakcje. Podczas mojej podróży do Chin, miałem okazję spróbować duriana w różnych częściach kraju. W różnych regionach Chin, zwłaszcza na południu, durian jest ceniony i stanowi ważny składnik lokalnej kuchni. Chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat smaku, zapachu i różnych sposobów przyrządzania duriana, które miałem okazję poznać podczas swojej podróży. Na rynkach w Chinach, zwłaszcza w miastach na południu kraju, można znaleźć wiele różnych odmian duriana. Najczęściej spotykanymi […]
Tanzania – egzotyczna perła Afryki
Tanzania powstała w 1964 roku z połączenia dwóch odrębnych terytoriów: Tanganiki na kontynencie i Zanzibaru, wyspiarskiego sułtanatu. Oba te regiony miały odrębną historię, kultury i tożsamości, które zostały zjednoczone w ramach nowego państwa. Mimo, że Tanzania jako kraj ma wspólne cele polityczne i gospodarcze. Różnice między Tanganiką a Zanzibarem są widoczne do dziś, zarówno pod względem historycznym, społecznym, jak i kulturowym. Zobacz jak wygląda historia obu tych regionów oraz, jak powstała Tanzania, i jakie wyzwania oraz korzyści wynikają z ich unii. Historia Tanganiki Tanganika, będąca kontynentalną częścią dzisiejszej Tanzanii, ma długą i złożoną historię kolonialną. Przed pojawieniem się Europejczyków, region ten był zamieszkany przez różne grupy etniczne, które zajmowały się rolnictwem, myślistwem i handlem. Najbardziej znane plemiona zamieszkujące Tanganikę to Masajowie, Sukuma, Chagga i Hehe. W XIX wieku Tanganika stała się celem ekspansji europejskich mocarstw kolonialnych. Niemcy zdobyli kontrolę nad tym terytorium w latach 80. XIX wieku, tworząc Niemiecką Afrykę Wschodnią. Niemiecka władza kolonialna była brutalna. Wiele powstań miejscowych ludów, takich jak powstanie Maji Maji w latach 1905-1907, zostało stłumionych krwawo. Po klęsce Niemiec w I wojnie światowej, Tanganika przeszła pod kontrolę Wielkiej Brytanii na mocy mandatu Ligi Narodów. Pod brytyjskim panowaniem rozwijała się gospodarka plantacyjna, oparta głównie na uprawach […]
Nakupenda na Zanzibarze – rodzinna wycieczka pełna słońca, raf koralowych i owoców morza
Nakupenda to nie jest typowa wyspa. To piaskowa łacha, która pojawia się podczas odpływu i znika, gdy woda wraca. I właśnie to czyni ją jedną z najbardziej wyjątkowych atrakcji na Zanzibarze. Połączenie rajskiego piasku, turkusowej wody i snorkelingu przyciąga turystów z całego świata. My postanowiliśmy sprawdzić, czy naprawdę robi takie wrażenie – i ruszyliśmy tam rodzinnie: ja, żona i córka. Start z Nungwi – czyli wyprawa na drugi koniec wyspy Mieszkaliśmy w Nungwi, czyli na północy Zanzibaru. Żeby dostać się do Stone Town, skąd odpływają łodzie, trzeba liczyć około godziny jazdy. Potem szybka motorówka i pierwszy przystanek – Prison Island. Prison Island – żółwie, historia i tropikalny klimat Changuu, znana jako Prison Island, to miejsce z rezerwatem żółwi olbrzymich. Córka była zachwycona karmieniem ich liśćmi sałaty, a my mogliśmy obejrzeć dawne budynki więzienne, które teraz pełnią funkcję muzealną. Klimat kolonialny, dużo zieleni, chwila spaceru i wracamy na łódź. Nakupenda – pas piasku pośrodku oceanu Gdy dopłynęliśmy do Nakupendy, zobaczyliśmy coś, co naprawdę wygląda jak z folderu biura podróży – biały piasek na tle przezroczystej, błękitnej wody. To miejsce jest w całości naturalne, bez stałej infrastruktury – namioty i stoły montują przewodnicy na czas odpływu. Snorkeling – rybki jak z kreskówki […]
Piramidy i ich tajemnice – czy wiemy, jak je zbudowano?
Piramidy w Gizie – wielkie, potężne, wieczne. Patrząc na nie, każdy zadaje sobie pytanie: „Jak oni to zrobili?”. No i najciekawsze: do dzisiaj nie znamy pełnej odpowiedzi! Ale zanim o budowie, przenieśmy się na chwilę do starożytnego Egiptu, do czasów, gdy powstawały te cuda. Czy Egipcjanie zostawili nam „plany budowy”? Zanim zaczniemy kombinować, jak ciągnęli te kamienne bloki, warto zadać pytanie: czy Egipcjanie w ogóle zapisali, jak to robili? No i tu niespodzianka – brakuje jakiegokolwiek konkretnego opisu czy rysunku, który pokazywałby etap po etapie, jak zbudowano piramidy. A przecież Egipcjanie uwielbiali dokumentować! Na ścianach świątyń, grobowców, papirusach. Znajdziemy setki obrazów o życiu codziennym – jak polowali, jedli, czcili bogów. Co ciekawe, w tych czasach rządził faraon Cheops (Chufu) – jeden z najpotężniejszych władców Starego Państwa (ok. 2589–2566 p.n.e.). To on zlecił budowę największej piramidy. Cheops to postać pełna tajemnic – niektórzy źródła opisują go jako despotę, który zmusił tysiące ludzi do pracy przy piramidzie, inni twierdzą, że był raczej mądrym władcą, który stworzył wielki projekt i dał zatrudnienie ludziom na czas, kiedy Nil zalewał pola i nie dało się uprawiać roli. A skoro już mowa o ludziach… Co wiemy o samych robotnikach? Pierwsza rzecz do obalenia: to NIE byli […]
Autostopem przez Niemcy
Moja podróż autostopem przez Niemcy była jednym z najbardziej niezwykłych doświadczeń w moim życiu. Trwała dwa dni, a pokonałem trasę z Essen do Jawora w pięciu samochodach. Droga wiodła przez Dortmund, Brunszwik, Magdeburg i Berlin, a każdy kilometr był nowym rozdziałem tej niezapomnianej przygody. Była to nie tylko fizyczna podróż przez kraj, ale również podróż przez ludzkie historie, rozmowy i świat codziennych życiach innych. Poranek w Essen i pierwsze wyzwania Wstałem wcześnie, o wschodzie słońca. Z plecakiem spakowanym na lekko, wyruszyłem na wylotówkę z Essen. Na znalezionym przy drodze kartonie napisałem flamastrem Poland i zadowolony a zarazem nieświadomy własnego szaleństwa i podejrzewam, że uśmiechów przejeżdżających kierowców myślących sobie, że z takim napisem to jeszcze trochę poczekam bo kto na zachodnim krańcu Niemiec oczekuje, że jednym autostopem dotrę na zachodnią granicę? Po kilku chwilach zmieniłem strategię na tą właściwą i zmieniłem napis na kartonie i obrałem jedną, słuszną strategię: trasę dziel na mniejsze, możliwe do realizacji odcinki. od tej pory stosowałem taką właśnie strategię a napis zmieniłem na „DORTMUND”:) Drogi o tej porze były dość spokojne, a ja czułem zarówno ekscytację, jak i lekką niepewność. Nie byłem pewien, jak szybko uda mi się zatrzymać pierwszy samochód ani czy w ogóle spotkam […]
Szwecja – szalona podróż z Krakowa do Göteborga
Kierunek Szwecja :)Wyobraź sobie 16-godzinną podróż samochodem z polskiego Krakowa do szwedzkiego Göteborga, przez Niemcy i Szwecję
Madera – wyspa miłości i wiecznej wiosny
A co byście powiedzieli jak bym opowiedział Wam zasłyszaną historię dwojga kochanków, których połączyła wspaniała przyroda, atmosfera Madery, urocze Funchal i… pałac. Monte Palace Madeira był z pewnością scenerią dla wielu uniesień i romantycznych wyznań ale historia, którą Wam opowiem usłyszałem siedząc na jednej z ławeczek ukrytych wśród gęstwiny tropikalnych roślin i paproci drzewiastych… więc słuchajcie… … Gdyby kamienie mogły mówić, to mury Monte Palace na Maderze byłyby zapewne świadkami wielu historii miłosnych. To magiczne miejsce, którego piękno podkreśla bajkowe jezioro znajdujące się w sercu ogrodów, tarasy pełne roślinności, mosty i rzeźby. Jednak ta opowieść opowie o jednej szczególnej miłosnej historii, która zaczęła się na tle tej niezwykłej scenerii. Właśnie tu, na wyspie Madera, gdzie zieleń gór spotyka się z błękitem oceanu, spotkali się Sofia i Miguel. Byli młodzi, pełni życia, gotowi odkryć tajemnice wyspy. Ich drogi skrzyżowały się właśnie w ogrodach Monte Palace, którymi owiana była aura tajemniczości i spokoju. Miguel był synem bogatego kupca, podczas gdy Sofia przybyła na wyspę, by znaleźć inspirację do swojej twórczości. Pierwszy raz zauważyli się na jednym z tarasów Monte Palace, gdy Miguel opowiadał przyjacielowi o historii tego miejsca. Sofia słuchała uważnie jego słów, a jej spojrzenie wpatrywało się w krajobraz, który rozciągał […]
Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim
Rozciągał się przed nami widok na Pałac Marianny Orańskiej, położony w Kamieńcu Ząbkowickim, który już z oddali zachwyca swoją monumentalnością. Razem z moją żoną i córką zdecydowaliśmy się odwiedzić to miejsce w ramach weekendowej wycieczki, nie do końca wiedząc, co nas tutaj czeka. A miejsce to przeszło nasze najśmielsze oczekiwania! Historia pałacu Pałac Marianny Orańskiej został wybudowany w XIX wieku na zlecenie królewny niderlandzkiej Marianny Orańskiej. Już od pierwszej chwili, gdy tylko spojrzeliśmy na te majestatyczne mury, odczuliśmy kunszt architektoniczny i przepych, jaki miała na myśli Marianna. Była ona nietuzinkową postacią – buntowniczką, która nie bała się łamać konwenansów. Jej historia mogłaby być kanwą niejednej książki czy filmu. Po nieudanym małżeństwie z księciem pruskim Albrechtem postanowiła poświęcić się tworzeniu swojego wymarzonego miejsca na ziemi – i oto jest: wspaniały pałac, pełen symboli jej siły i niezależności. Prace nad budową pałacu trwały wiele lat. Budynek został zaprojektowany przez Karla Friedricha Schinkla, a wykonanie powierzono architektowi Ferdynandowi Martiusowi. Pałac łączy elementy neogotyckie z romantycznym charakterem – coś, co dziś kojarzy nam się z bajkową scenerią. Niestety, w XX wieku pałac podupadł. Najpierw dotknęły go zawieruchy wojenne, potem dziesiątki lat zaniedbań w czasach PRL-u. Dopiero niedawno rozpoczęto intensywne prace renowacyjne, dzięki którym możemy […]


Luini Panzerotti 🥟 Tuż przy katedrze, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Duomo, znajduje się jeden z najsłynniejszych punktów street foodowych w Mediolanie.
Mediolan… miasto właśnie rozpoczynało zimowe igrzyska olimpijskie, więc było wyraźnie bardziej zatłoczone niż zwykle, ale jednocześnie pełne energii, flag i sportowej atmosfery. Mimo tylko jednego dnia do dyspozycji udało się zobaczyć naprawdę dużo. Mediolan okazał się miastem, które można zwiedzić intensywnie i skutecznie, jeśli dobrze zaplanuje się trasę.
Kopalnia złota to miejsce, które wyglądają niepozornie na mapie, a zostają w głowie na długo. Dla mnie takim miejscem okazał się Złoty Stok – małe, malownicze miasteczko u stóp Gór Złotych, gdzie historia splata się z legendą, a każdy metr pod ziemią kryje opowieść o ludzkiej pracy, nadziei i odrobinie szaleństwa w pogoni za złotem.
Są miejsca, które wyglądają jak z filmu – tajemnicze ruiny na szczycie skały, z widokiem na bezkresne pola i lasy. Tak właśnie czułem się, gdy po raz pierwszy stanąłem i zobaczyłem Zamek Ogrodzieniec, położonym w sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w miejscowości Podzamcze.
Dubaj to miasto, które potrafi zaskoczyć na każdym kroku. Ale dopiero stojąc u stóp Burj Khalifa, człowiek naprawdę czuje, co znaczy słowo „gigant”. 828 metrów stali, szkła i betonu – najwyższy budynek świata wygląda, jakby dotykał nieba.
Szczeliniec Wielki to jedno z tych miejsc w Polsce, które potrafi oczarować każdego. Położony w Górach Stołowych, niedaleko Karłowa, zachwyca niezwykłymi formacjami skalnymi i spokojną trasą idealną na rodzinny wypad. 👨👩👧
Ribeira da Janela to maleńka miejscowość na północy wyspy, gdzie surowa natura spotyka się z absolutnym spokojem. Znana z monumentalnych skał wyrastających prosto z oceanu, przyciąga tych, którzy szukają ciszy i przestrzeni. To właśnie tutaj, ponad klifem, znajduje się słynna huśtawka dla dwojga
Jeżeli wybieracie się na Zanzibar i lubicie plaże, które wyglądają jak z pocztówki, Nakupenda jest obowiązkowym punktem. My pojechaliśmy tam z żoną i córką i… serio, wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciach.
W ostatni weekend odwiedziliśmy Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim i muszę przyznać – miejsce przerosło nasze oczekiwania! Już z daleka monumentalna fasada zachwyca rozmachem i detalami, a w środku czeka prawdziwa podróż w czasie.
🚡 Zjazd, którego się nie zapomina – Madera i Teleferico da Achadas da Cruz 🌊 Czasem w podróży zdarzają się takie momenty, kiedy serce bije szybciej, a świat wydaje się zatrzymać na chwilę. Na Maderze przeżyłem jeden z nich – zjazd kolejką z klifu prosto na dziką plażę Achadas da Cruz.
Spędziłem z żoną i córką tydzień w Kristall Suites na zachodniej Krecie i od pierwszego dnia wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę. Hotel jest czysty, cichy i świetnie położony, z łatwym dostępem do komunikacji miejskiej, więc bez problemu dotarliśmy do Chanii, na Balos i Falasarnę.
Phan Vin Asia w Rastatt to restauracja, do której chcesz wracać. Byłem tam trzy dni z rzędu i za każdym razem wychodziłem z szerokim uśmiechem i pełnym brzuchem
Kawa, podróże i smak przygody to połączenie, które kusi swoją wyjątkowością i obietnicą niezapomnianych wrażeń. Każda filiżanka kawy, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy, może stać się początkiem nowej przygody, inspirując do odkrywania kolejnych zakątków świata. Podczas podróży możemy spróbować lokalnych specjałów, odkryć nowe smaki i aromaty, które pobudzą nasze zmysły i wzbogacą doświadczenie podróżnicze. Od małej kawiarni w sercu Włoch po egzotyczne plantacje w Ameryce Południowej – każda podróż to okazja, by zanurzyć się w kulturze i tradycjach związanych z tym aromatycznym napojem. Kawa staje się nie tylko napojem, ale również mostem łączącym różne kultury i ludzi, którzy dzielą się swoimi historiami i doświadczeniami przy wspólnym stole.
ZIARENKO POLECA
Plan Na Sukces – Twoje centrum rozwoju! 🔥 Odkryj sprawdzone strategie zarządzania czasem, oszczędzania, podróży i samorozwoju. Praktyczne porady, inspiracje i gotowe narzędzia na drodze do sukcesu. Sprawdź więcej na romanbochenek.pl!
Podróże – lekcja życia i smak przygody
Podróże to dla mnie nie tylko sposób na oderwanie się od codzienności, ale przede wszystkim ogromna lekcja życia. Za każdym razem odkrywam coś nowego – zarówno o świecie, jak i o sobie. Jak powiedział Mark Twain:
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczny port. Łap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.”
Dlaczego warto podróżować?
- Rozwój i poszerzanie horyzontów – każda podróż uczy pokory, otwartości i pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy.
- Poznawanie kultur i ludzi – spotkania z ludźmi o różnych przekonaniach i stylach życia wzbogacają i uczą empatii.
- Przeżywanie niezapomnianych chwil – adrenalina, ekscytacja i radość towarzyszą każdej wyprawie, niezależnie od kierunku.
- Zachwyt nad naturą – góry, plaże, dżungle czy pustynie – świat jest pełen niesamowitych krajobrazów, które warto zobaczyć.
- Kulinarna przygoda – każdy kęs lokalnych specjałów, każda filiżanka kawy to podróż w świat smaków, odkrywanie nowych doznań i zanurzenie się w kulinarnych tradycjach regionu.
Podróżowanie to nie tylko zmiana miejsca, ale i sposób na pełniejsze życie. Za każdym razem wracam bogatszy o nowe doświadczenia i inspiracje.
Najnowsze Atrakcje
Najnowsze Noclegi

Kristall Suites – Kreta po naszemu
Spędziłem z żoną i córką tydzień w Kristall Suites na zachodniej Krecie i od pierwszego dnia
Nissi Park Hotel – Rodzinny Tydzień w Ayia Napa
Jeśli ktoś szuka idealnego miejsca na wakacje na Cyprze, to Ayia Napa jest jednym z tych kierunkó
Hotel Akbulut & Spa — magiczne wakacje w sercu tureckiej przyrody i historii
W wakacje spędziliśmy tydzień w hotelu Akbulut & Spa w Turcji — był to jeden lepszych wyjazdó
Pałac w Nosowie – jak z bajki! Nasz rodzinny weekend, którego nie zapomnimy
Jeśli szukacie miejsca, które przeniesie Was w czasie i pozwoli oderwać się od codzienności, to
Willa u Gałów w sercu Poronina
Willa U Gałów to urokliwy pensjonat położony w sercu Poronina, który łączy tradycyjny góralsNajnowsze wpisy na BLOGU

Jak dostać się do centrum Marrakeszu z lotniska Menara?
Przylot do Marrakeszu to pierwsze zderzenie z Mar

Marrakesz - pierwsze 48 godzin –miasto, które atakuje zmysły
Pierwsze, co uderza po wyjściu z samolotu, to pow

Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich – bardziej krzywa niż ta w Pizie!
Dolny Śląsk ma w sobie coś niezwykłego. To region

Szczeliniec Wielki – nasza rodzinna przygoda w sercu Gór Stołowych
Są takie miejsca w Polsce, które mimo że pojawiaj

Madera w lutym – nasz tygodniowy raj w Funchal i podróż po wyspie
Nie ma wielu miejsc w Europie, które potrafią dać
Najnowsze Restauracje

Luini Panzerotti
Luini Panzerotti 🥟 Tuż przy katedrze, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Duomo, znajduje się
Phan Vin Asia w Rastatt
Phan Vin Asia w Rastatt to restauracja, do której chcesz wracać. Byłem tam trzy dni z rzędu i za
Pastasciutta – kultowe makarony Rzymu tuż przy Watykanie
Podczas naszej lutowej wyprawy do Rzymu, trafiliśmy do Pastasciutta, małej, niepozornej restauracj
Bolo do caco na spontanie w Sao Vicente
Siedzieliśmy w knajpce Snack Bar Estoril w centrum Sao Vicente, kelner przyniósł nam Bolo do Caco






Dzięki za świetny komentarz! 😊 Klasyczne panzerotti z mozzarellą i pomidorami to zdecydowanie najbezpieczniejszy i najbardziej „mediolański” wybór. Wersja pieczona…
Byłem w Mediolanie pierwszy raz i kompletnie nie planowałem żadnego konkretnego jedzenia, ale o Luini Panzerotti słyszałem dosłownie od każdego.…
Faktycznie to nie jest zwykły spacer, tylko mała wyprawa z klimatem 😊 Dla dzieci wejście jest do ogarnięcia, zwłaszcza jeśli…