
Autostopem przez Niemcy
Moja podróż autostopem przez Niemcy była jednym z najbardziej niezwykłych doświadczeń w moim życiu. Trwała dwa dni, a pokonałem trasę z Essen do Jawora w pięciu samochodach. Droga wiodła przez Dortmund, Brunszwik, Magdeburg i Berlin, a każdy kilometr był nowym rozdziałem tej niezapomnianej przygody. Była to nie tylko fizyczna podróż przez kraj, ale również podróż przez ludzkie historie, rozmowy i świat codziennych życiach innych. Poranek w Essen i pierwsze wyzwania Wstałem wcześnie, o wschodzie słońca. Z plecakiem spakowanym na lekko, wyruszyłem na wylotówkę z Essen. Na znalezionym przy drodze kartonie napisałem flamastrem Poland i zadowolony a zarazem nieświadomy własnego szaleństwa i podejrzewam, że uśmiechów przejeżdżających kierowców myślących sobie, że z takim napisem to jeszcze trochę poczekam bo kto na zachodnim krańcu Niemiec oczekuje, że jednym autostopem dotrę na zachodnią granicę? Po kilku chwilach zmieniłem strategię na tą właściwą i zmieniłem napis na kartonie i obrałem jedną, słuszną strategię: trasę dziel na mniejsze, możliwe do realizacji odcinki. od tej pory stosowałem taką właśnie strategię a napis zmieniłem na „DORTMUND”:) Drogi o tej porze były dość spokojne, a ja czułem zarówno ekscytację, jak i lekką niepewność. Nie byłem pewien, jak szybko uda mi się zatrzymać pierwszy samochód ani czy w ogóle spotkam […]
Dolina Będkowska – turystyczna perełka z dupą słonia
Dolina Będkowska, położona niedaleko Krakowa, to jedno z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc na mapie Polski. To oaza spokoju, gdzie przyroda splata się z historią, tworząc wyjątkowe miejsce do relaksu i odkrywania. Gdy nadszedł weekend, postanowiłem zanurzyć się w urokach Doliny Będkowskiej i podzielić się z Wami moimi doświadczeniami. Rozpocząłem mój wypad od wczesnego poranka. Dolina Będkowska budzi się spokojnie, a wschód słońca nad malowniczymi skałami jest widokiem, który warto zobaczyć. Wybrałem się na krótki spacer, by nacieszyć oczy otaczającą przyrodą. Plan był ambitny i w sumie do zrealizowania. Na pierwszy ogień poszła Jaskinia Wierzchowska to jedna z najciekawszych atrakcji Doliny Będkowskiej. Znajduje się na zboczu góry, a jej korytarze i komnaty ukazują bogactwo geologiczne tego obszaru. To fascynujące miejsce dla miłośników speleologii i historii. Przemierzając dolinę musimy pamiętać, że Dolina Będkowska leży na trasie malowniczego Szlaku Orlich Gniazd. To szlak turystyczny, który łączy Będkowski zamek na górze z zamkami w innych częściach Polski. Spacerując szlakiem, można podziwiać nie tylko piękno doliny, ale także odkrywać jej historyczne dziedzictwo, którego częścią jest właśnie wspomniany Zamek Będkowski. Ta imponująca warownia, która góruje nad Doliną Będkowską. Znajduje się na wzgórzu, co sprawia, że widoki z zamku są niezapomniane. To doskonałe miejsce na spacery historyczne […]
Magiczny Egipt… magiczna kawiarnia
Egipt… w centrum Kairu, miasta pełnego historii i kultury, znajduje się magiczna kawiarnia, która staje się centrum opowieści wielu podróżników, którzy popijając wyśmienitą kawe snują plany na kolejne wyprawy. W tej kawiarni, otuleni zapachem tradycyjnie parzonej kawy, mieszkańcy i turyści spotykają się, by wymieniać się historiami i doświadczeniami. Jednakże, to co przyciąga uwagę większości podróżników, to nie tylko aromatyczna kawa, ale także widok na majestatyczną piramidę Cheopsa, która wznosi się w oddali, przypominając o długiej i bogatej historii tego miejsca. Piramida Cheopsa, zwana również Wielką Piramidą, jest jednym z najbardziej imponujących zabytków starożytnego świata. Wzniesiona około 4500 lat temu jako grobowiec dla faraona Cheopsa, jest ona symbolem potęgi i niezwykłej wiedzy technicznej starożytnych Egipcjan. Choć wiele tajemnic pozostaje nierozwiązanych, jak sposób w jaki została zbudowana czy znaczenie jej wnętrza, sama obecność tej monumentalnej struktury jest niezaprzeczalnym dowodem geniuszu starożytnych budowniczych. Podczas mojej podróży do Egiptu, zdecydowanie nie mogłem przegapić okazji, by zobaczyć tę mistyczną budowlę na własne oczy. Kiedy pierwszy raz stanąłem w pobliżu piramidy, ogarnęło mnie uczucie zdumienia i podziwu… nagle stałem sie mały jak ziarenko piasku w obliczu tak majestatycznej budowli . Nic nie może przygotować cię na wrażenie jakie wywiera ta monumentalna konstrukcja, która wznosi się na […]
Kawa po irlandzku
Kawa po irlandzku, znana również jako „Irish coffee,” to aromatyczny napój, który łączy w sobie kawę, alkohol i słodycze. To popularny trunek, szczególnie w okresie zimowym lub jako drink na wieczorne spotkania. Oto, jak przygotować kawę po irlandzku: Składniki: 1 łyżka brązowego cukru 150 ml świeżo parzonej kawy 45 ml irlandzkiego whiskey (najczęściej używa się Jameson lub Bushmills) 30 ml śmietanki kremówki Szczypta startej gorzkiej czekolady lub kakao (opcjonalnie) Instrukcje: Rozgrzej szklankę do irlandzkiej kawy, np. przez zalanie jej wrzącą wodą i wylewanie jej. Wlej gorącą wodę do szklanki, aby podgrzać ją, a następnie wylej wodę. Włóż brązowy cukier do podgrzanej szklanki. Zalej cukier świeżo parzoną, mocną kawą. Kawa powinna wchłonąć cukier. Dodaj irlandzki whiskey i dokładnie wymieszaj. Upewnij się, że alkohol równomiernie rozprowadza się w napoju. Delikatnie spienić śmietankę kremówkę. Najlepiej jest to zrobić, używając specjalnej łyżki do spieniania lub po prostu delikatnie nałożyć ją na wierzch kawy. Jeśli chcesz, posyp wierzch kawy startą gorzką czekoladą lub kakao, aby dodać nieco dodatkowego smaku i dekoracji. Podawaj kawę po irlandzku natychmiast, pamiętaj, że ma być gorąca. Kawa po irlandzku to pyszny napój, który łączy smak kawy z nutami alkoholu i kremowej słodyczy. To doskonała propozycja na zimowy wieczór lub jako […]
Kawa w Angers
Kawa w Angers brzmi kusząco?! Miasto Angers w regionie Anjou we Francji jest pełne urokliwych kawiarni, gdzie można delektować się aromatyczną kawą i spędzać czas w przyjemnej atmosferze. Oto kilka miejsc, które możesz odwiedzić, by napić się kawy w Angers: Café Marmite: To urocza kawiarnia, która słynie z doskonałej kawy i pysznych deserów. Idealne miejsce na chwilę relaksu. L’Atelier Café: Ta kawiarnia oferuje szeroki wybór kaw oraz smacznych przekąsek. Możesz tu także cieszyć się wnętrzem pełnym dzieł sztuki. Le Qu4tre: To miejsce, gdzie znajdziesz wysokiej jakości kawę i przyjazną atmosferę. Idealne na spotkania z przyjaciółmi lub pracę zdalną. Le Livre à la Page: Ta kawiarnia oferuje połączenie księgarni z kawiarnią, co sprawia, że jest doskonałym miejscem do spędzenia czasu z dobrą książką i filiżanką kawy. Le P’tit Blanc: Ta tradycyjna francuska kawiarnia to idealne miejsce na zaparzenie espresso lub zamówienie klasycznego croissant. L’Oisellerie Café: Ta kawiarnia jest znana ze swojej zróżnicowanej oferty kaw i herbat, a także uroczego otoczenia z widokiem na rzekę Loarę. Café des Orfèvres: To miejsce o bogatej historii i eleganckiej atmosferze. Oferuje pyszne kawy i przekąski. La Toscane Café: Ta kawiarnia ma włoski urok i oferuje doskonałą kawę oraz smaczne desery. Odwiedzenie jednej z tych kawiarni […]
Tanzania – egzotyczna perła Afryki
Tanzania powstała w 1964 roku z połączenia dwóch odrębnych terytoriów: Tanganiki na kontynencie i Zanzibaru, wyspiarskiego sułtanatu. Oba te regiony miały odrębną historię, kultury i tożsamości, które zostały zjednoczone w ramach nowego państwa. Mimo, że Tanzania jako kraj ma wspólne cele polityczne i gospodarcze. Różnice między Tanganiką a Zanzibarem są widoczne do dziś, zarówno pod względem historycznym, społecznym, jak i kulturowym. Zobacz jak wygląda historia obu tych regionów oraz, jak powstała Tanzania, i jakie wyzwania oraz korzyści wynikają z ich unii. Historia Tanganiki Tanganika, będąca kontynentalną częścią dzisiejszej Tanzanii, ma długą i złożoną historię kolonialną. Przed pojawieniem się Europejczyków, region ten był zamieszkany przez różne grupy etniczne, które zajmowały się rolnictwem, myślistwem i handlem. Najbardziej znane plemiona zamieszkujące Tanganikę to Masajowie, Sukuma, Chagga i Hehe. W XIX wieku Tanganika stała się celem ekspansji europejskich mocarstw kolonialnych. Niemcy zdobyli kontrolę nad tym terytorium w latach 80. XIX wieku, tworząc Niemiecką Afrykę Wschodnią. Niemiecka władza kolonialna była brutalna. Wiele powstań miejscowych ludów, takich jak powstanie Maji Maji w latach 1905-1907, zostało stłumionych krwawo. Po klęsce Niemiec w I wojnie światowej, Tanganika przeszła pod kontrolę Wielkiej Brytanii na mocy mandatu Ligi Narodów. Pod brytyjskim panowaniem rozwijała się gospodarka plantacyjna, oparta głównie na uprawach […]
Szkocja, The Old Man Of Storr
Moja Szkocja… tak ją traktuję i czuję ogromny sentyment do niej. Mieszkając w Szkocji ładnych parę lat miałem wystarczająco czasu by ja zwiedzić wszerz i wzdłuż. Wyprawy po samym Edynburgu po pewnym czasie przestały wystarczać, mimo iż sama stolica Szkocji zachwyciła mnie mocno i zachwyca aż do dzisiaj to jednak zaczęło nas ciągnąć w co raz to dalsze zakątki malowniczej krainy wrzosów i lochów (jezior). Podczas jednej z wielu wypraw odwiedziliśmy wyspę Isle of Skye’s… a tam po raz kolejny widoki zaparły dech w piersi. Wodospady, wspaniałe rozległe doliny i wrzosowiska, góry i szczyty, które owiane legendami sprawiały jeszcze większe wrażenie. Chciałbym opowiedzieć Wam krótką legendę, którą usłyszeliśmy podczas wyprawy w jednym z B&B na trasie. Legenda jest o dość charakterystycznej formacji skalnej, która mocno pozostaje w pamięci a po usłyszeniu tej historii obraz pozostaje na zawsze… … na szkockiej wyspie Skye, wśród malowniczych krajobrazów, wznosi się majestatyczna skała znana jako Stary Człowiek z Stor. Ta imponująca struktura skalna, sięgająca aż do nieba, nie tylko przyciąga tysiące turystów rocznie ze względu na swoją monumentalną obecność, ale także owiana jest tajemniczą legendą, która przewija się przez wieki. W sercu tej historii tkwi magia, olbrzymy i nieopisane piękno krajobrazu Szkocji… Legenda głosi, […]
Poncha – Madera ją kocha za… wszystko
Poncha to tradycyjny drink z Madery, który jest tak samo charakterystyczny dla wyspy, jak wino Madera. Jego podstawowymi składnikami są aguardente de cana (trunek na bazie destylowanej trzciny cukrowej), świeży sok z cytrusów (pomarańczy, cytryn lub limonek) oraz miód. To prosty, ale mocny napój o intensywnym smaku, słodko-kwaśnym z nutą charakterystycznej goryczki. Poncha jest popularna zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów. Szczególnie podczas lokalnych uroczystości, spotkań towarzyskich, czy jako rozgrzewający trunek w chłodniejsze dni. Można ją znaleźć w niemal każdej restauracji i barze na wyspie. Jej moc zależy od ilości dodanej aguardente, ale zwykle poncha zawiera około 20–25% alkoholu. Poncha z Madery przypomina mi mieszankę mocnego, cytrusowego drinka z lekką nutą rumu, ale wyraźnie czuć w niej wpływ trzciny cukrowej i miodu. Jeśli piliście brazylijską caipirinhę albo kubańskie daiquiri, które też mają cytrusowy smak, to poncha przywoła podobne skojarzenia, choć jest bardziej intensywna i miodowo-słodka. Aguardente dodawało jej ostrości, która przełamywała słodycz, tworząc fajne połączenie słodkości i kwasowości z tropikalnym akcentem.
Nakupenda na Zanzibarze – rodzinna wycieczka pełna słońca, raf koralowych i owoców morza
Nakupenda to nie jest typowa wyspa. To piaskowa łacha, która pojawia się podczas odpływu i znika, gdy woda wraca. I właśnie to czyni ją jedną z najbardziej wyjątkowych atrakcji na Zanzibarze. Połączenie rajskiego piasku, turkusowej wody i snorkelingu przyciąga turystów z całego świata. My postanowiliśmy sprawdzić, czy naprawdę robi takie wrażenie – i ruszyliśmy tam rodzinnie: ja, żona i córka. Start z Nungwi – czyli wyprawa na drugi koniec wyspy Mieszkaliśmy w Nungwi, czyli na północy Zanzibaru. Żeby dostać się do Stone Town, skąd odpływają łodzie, trzeba liczyć około godziny jazdy. Potem szybka motorówka i pierwszy przystanek – Prison Island. Prison Island – żółwie, historia i tropikalny klimat Changuu, znana jako Prison Island, to miejsce z rezerwatem żółwi olbrzymich. Córka była zachwycona karmieniem ich liśćmi sałaty, a my mogliśmy obejrzeć dawne budynki więzienne, które teraz pełnią funkcję muzealną. Klimat kolonialny, dużo zieleni, chwila spaceru i wracamy na łódź. Nakupenda – pas piasku pośrodku oceanu Gdy dopłynęliśmy do Nakupendy, zobaczyliśmy coś, co naprawdę wygląda jak z folderu biura podróży – biały piasek na tle przezroczystej, błękitnej wody. To miejsce jest w całości naturalne, bez stałej infrastruktury – namioty i stoły montują przewodnicy na czas odpływu. Snorkeling – rybki jak z kreskówki […]
Piramidy i ich tajemnice – czy wiemy, jak je zbudowano?
Piramidy w Gizie – wielkie, potężne, wieczne. Patrząc na nie, każdy zadaje sobie pytanie: „Jak oni to zrobili?”. No i najciekawsze: do dzisiaj nie znamy pełnej odpowiedzi! Ale zanim o budowie, przenieśmy się na chwilę do starożytnego Egiptu, do czasów, gdy powstawały te cuda. Czy Egipcjanie zostawili nam „plany budowy”? Zanim zaczniemy kombinować, jak ciągnęli te kamienne bloki, warto zadać pytanie: czy Egipcjanie w ogóle zapisali, jak to robili? No i tu niespodzianka – brakuje jakiegokolwiek konkretnego opisu czy rysunku, który pokazywałby etap po etapie, jak zbudowano piramidy. A przecież Egipcjanie uwielbiali dokumentować! Na ścianach świątyń, grobowców, papirusach. Znajdziemy setki obrazów o życiu codziennym – jak polowali, jedli, czcili bogów. Co ciekawe, w tych czasach rządził faraon Cheops (Chufu) – jeden z najpotężniejszych władców Starego Państwa (ok. 2589–2566 p.n.e.). To on zlecił budowę największej piramidy. Cheops to postać pełna tajemnic – niektórzy źródła opisują go jako despotę, który zmusił tysiące ludzi do pracy przy piramidzie, inni twierdzą, że był raczej mądrym władcą, który stworzył wielki projekt i dał zatrudnienie ludziom na czas, kiedy Nil zalewał pola i nie dało się uprawiać roli. A skoro już mowa o ludziach… Co wiemy o samych robotnikach? Pierwsza rzecz do obalenia: to NIE byli […]
Madera w lutym – nasz tygodniowy raj w Funchal i podróż po wyspie
Nie ma wielu miejsc w Europie, które potrafią dać tyle słońca, zieleni i dobrej energii w środku zimy. A Madera to właśnie taki wyjątek.
Kristall Suites – Kreta po naszemu. Spokój, kawa i błękit morza
Kreta od zawsze była wysoko na mojej liście miejsc, w których chciałem zatrzymać się na dłużej – nie tylko po to, by coś „zobaczyć”, ale żeby po prostu pobyć. Złapać rytm południowego słońca, posłuchać cykad, wypić kawę z widokiem na morze i przez chwilę zapomnieć o codziennym pośpiechu. W tym roku udało się. Polecieliśmy w trójkę – ja, żona i córka – bezpośrednim lotem z Polski do Chanii. Tydzień na zachodniej Krecie, w hotelu Kristall Suites, który już po pierwszym dniu okazał się dokładnie tym, czego szukałem: spokojny, czysty, z klimatem i świetnie położony. Nie luksusowy na pokaz, tylko taki, w którym naprawdę się odpoczywa. Pierwsze wrażenia – Kreta wita słońcem i zapachem rozmarynu Po wylądowaniu w Chanii uderzyło mnie to charakterystyczne greckie powietrze – suche, pachnące morzem, oliwkami i ziołami. W powietrzu czuć było wakacje. Lot z Polski był krótki i bezpośredni, a sama Chania od razu zrobiła wrażenie – to jedno z tych miejsc, gdzie historia i codzienność splatają się w sposób zupełnie naturalny. Ale o samej Chanii napisałem więcej w osobnym tekście (👉 [zajrzyj tutaj, jeśli chcesz zobaczyć, co warto odwiedzić w Chanii]). Kristall Suites znajduje się kilka kilometrów na zachód od miasta – w spokojnej okolicy, […]


Luini Panzerotti 🥟 Tuż przy katedrze, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Duomo, znajduje się jeden z najsłynniejszych punktów street foodowych w Mediolanie.
Mediolan… miasto właśnie rozpoczynało zimowe igrzyska olimpijskie, więc było wyraźnie bardziej zatłoczone niż zwykle, ale jednocześnie pełne energii, flag i sportowej atmosfery. Mimo tylko jednego dnia do dyspozycji udało się zobaczyć naprawdę dużo. Mediolan okazał się miastem, które można zwiedzić intensywnie i skutecznie, jeśli dobrze zaplanuje się trasę.
Kopalnia złota to miejsce, które wyglądają niepozornie na mapie, a zostają w głowie na długo. Dla mnie takim miejscem okazał się Złoty Stok – małe, malownicze miasteczko u stóp Gór Złotych, gdzie historia splata się z legendą, a każdy metr pod ziemią kryje opowieść o ludzkiej pracy, nadziei i odrobinie szaleństwa w pogoni za złotem.
Są miejsca, które wyglądają jak z filmu – tajemnicze ruiny na szczycie skały, z widokiem na bezkresne pola i lasy. Tak właśnie czułem się, gdy po raz pierwszy stanąłem i zobaczyłem Zamek Ogrodzieniec, położonym w sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w miejscowości Podzamcze.
Dubaj to miasto, które potrafi zaskoczyć na każdym kroku. Ale dopiero stojąc u stóp Burj Khalifa, człowiek naprawdę czuje, co znaczy słowo „gigant”. 828 metrów stali, szkła i betonu – najwyższy budynek świata wygląda, jakby dotykał nieba.
Szczeliniec Wielki to jedno z tych miejsc w Polsce, które potrafi oczarować każdego. Położony w Górach Stołowych, niedaleko Karłowa, zachwyca niezwykłymi formacjami skalnymi i spokojną trasą idealną na rodzinny wypad. 👨👩👧
Ribeira da Janela to maleńka miejscowość na północy wyspy, gdzie surowa natura spotyka się z absolutnym spokojem. Znana z monumentalnych skał wyrastających prosto z oceanu, przyciąga tych, którzy szukają ciszy i przestrzeni. To właśnie tutaj, ponad klifem, znajduje się słynna huśtawka dla dwojga
Jeżeli wybieracie się na Zanzibar i lubicie plaże, które wyglądają jak z pocztówki, Nakupenda jest obowiązkowym punktem. My pojechaliśmy tam z żoną i córką i… serio, wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciach.
W ostatni weekend odwiedziliśmy Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim i muszę przyznać – miejsce przerosło nasze oczekiwania! Już z daleka monumentalna fasada zachwyca rozmachem i detalami, a w środku czeka prawdziwa podróż w czasie.
🚡 Zjazd, którego się nie zapomina – Madera i Teleferico da Achadas da Cruz 🌊 Czasem w podróży zdarzają się takie momenty, kiedy serce bije szybciej, a świat wydaje się zatrzymać na chwilę. Na Maderze przeżyłem jeden z nich – zjazd kolejką z klifu prosto na dziką plażę Achadas da Cruz.
Spędziłem z żoną i córką tydzień w Kristall Suites na zachodniej Krecie i od pierwszego dnia wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę. Hotel jest czysty, cichy i świetnie położony, z łatwym dostępem do komunikacji miejskiej, więc bez problemu dotarliśmy do Chanii, na Balos i Falasarnę.
Phan Vin Asia w Rastatt to restauracja, do której chcesz wracać. Byłem tam trzy dni z rzędu i za każdym razem wychodziłem z szerokim uśmiechem i pełnym brzuchem
Kawa, podróże i smak przygody to połączenie, które kusi swoją wyjątkowością i obietnicą niezapomnianych wrażeń. Każda filiżanka kawy, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy, może stać się początkiem nowej przygody, inspirując do odkrywania kolejnych zakątków świata. Podczas podróży możemy spróbować lokalnych specjałów, odkryć nowe smaki i aromaty, które pobudzą nasze zmysły i wzbogacą doświadczenie podróżnicze. Od małej kawiarni w sercu Włoch po egzotyczne plantacje w Ameryce Południowej – każda podróż to okazja, by zanurzyć się w kulturze i tradycjach związanych z tym aromatycznym napojem. Kawa staje się nie tylko napojem, ale również mostem łączącym różne kultury i ludzi, którzy dzielą się swoimi historiami i doświadczeniami przy wspólnym stole.
ZIARENKO POLECA
Plan Na Sukces – Twoje centrum rozwoju! 🔥 Odkryj sprawdzone strategie zarządzania czasem, oszczędzania, podróży i samorozwoju. Praktyczne porady, inspiracje i gotowe narzędzia na drodze do sukcesu. Sprawdź więcej na romanbochenek.pl!
Podróże – lekcja życia i smak przygody
Podróże to dla mnie nie tylko sposób na oderwanie się od codzienności, ale przede wszystkim ogromna lekcja życia. Za każdym razem odkrywam coś nowego – zarówno o świecie, jak i o sobie. Jak powiedział Mark Twain:
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczny port. Łap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.”
Dlaczego warto podróżować?
- Rozwój i poszerzanie horyzontów – każda podróż uczy pokory, otwartości i pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy.
- Poznawanie kultur i ludzi – spotkania z ludźmi o różnych przekonaniach i stylach życia wzbogacają i uczą empatii.
- Przeżywanie niezapomnianych chwil – adrenalina, ekscytacja i radość towarzyszą każdej wyprawie, niezależnie od kierunku.
- Zachwyt nad naturą – góry, plaże, dżungle czy pustynie – świat jest pełen niesamowitych krajobrazów, które warto zobaczyć.
- Kulinarna przygoda – każdy kęs lokalnych specjałów, każda filiżanka kawy to podróż w świat smaków, odkrywanie nowych doznań i zanurzenie się w kulinarnych tradycjach regionu.
Podróżowanie to nie tylko zmiana miejsca, ale i sposób na pełniejsze życie. Za każdym razem wracam bogatszy o nowe doświadczenia i inspiracje.
Najnowsze Atrakcje
Najnowsze Noclegi

Kristall Suites – Kreta po naszemu
Spędziłem z żoną i córką tydzień w Kristall Suites na zachodniej Krecie i od pierwszego dnia
Nissi Park Hotel – Rodzinny Tydzień w Ayia Napa
Jeśli ktoś szuka idealnego miejsca na wakacje na Cyprze, to Ayia Napa jest jednym z tych kierunkó
Hotel Akbulut & Spa — magiczne wakacje w sercu tureckiej przyrody i historii
W wakacje spędziliśmy tydzień w hotelu Akbulut & Spa w Turcji — był to jeden lepszych wyjazdó
Pałac w Nosowie – jak z bajki! Nasz rodzinny weekend, którego nie zapomnimy
Jeśli szukacie miejsca, które przeniesie Was w czasie i pozwoli oderwać się od codzienności, to
Willa u Gałów w sercu Poronina
Willa U Gałów to urokliwy pensjonat położony w sercu Poronina, który łączy tradycyjny góralsNajnowsze wpisy na BLOGU

Jak dostać się do centrum Marrakeszu z lotniska Menara?
Przylot do Marrakeszu to pierwsze zderzenie z Mar

Marrakesz - pierwsze 48 godzin –miasto, które atakuje zmysły
Pierwsze, co uderza po wyjściu z samolotu, to pow

Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich – bardziej krzywa niż ta w Pizie!
Dolny Śląsk ma w sobie coś niezwykłego. To region

Szczeliniec Wielki – nasza rodzinna przygoda w sercu Gór Stołowych
Są takie miejsca w Polsce, które mimo że pojawiaj

Madera w lutym – nasz tygodniowy raj w Funchal i podróż po wyspie
Nie ma wielu miejsc w Europie, które potrafią dać
Najnowsze Restauracje

Luini Panzerotti
Luini Panzerotti 🥟 Tuż przy katedrze, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Duomo, znajduje się
Phan Vin Asia w Rastatt
Phan Vin Asia w Rastatt to restauracja, do której chcesz wracać. Byłem tam trzy dni z rzędu i za
Pastasciutta – kultowe makarony Rzymu tuż przy Watykanie
Podczas naszej lutowej wyprawy do Rzymu, trafiliśmy do Pastasciutta, małej, niepozornej restauracj
Bolo do caco na spontanie w Sao Vicente
Siedzieliśmy w knajpce Snack Bar Estoril w centrum Sao Vicente, kelner przyniósł nam Bolo do Caco






Dzięki za świetny komentarz! 😊 Klasyczne panzerotti z mozzarellą i pomidorami to zdecydowanie najbezpieczniejszy i najbardziej „mediolański” wybór. Wersja pieczona…
Byłem w Mediolanie pierwszy raz i kompletnie nie planowałem żadnego konkretnego jedzenia, ale o Luini Panzerotti słyszałem dosłownie od każdego.…
Faktycznie to nie jest zwykły spacer, tylko mała wyprawa z klimatem 😊 Dla dzieci wejście jest do ogarnięcia, zwłaszcza jeśli…