
Kawa Arabica i jej smak – co za tym się kryje
Kawa Arabica, pochodząca z rośliny Coffea arabica, charakteryzuje się bogatym i złożonym profilem smakowym, co czyni ją jednym z najpopularniejszych gatunków kawy na świecie. Oto typowe cechy smakowe kawy Arabica: Delikatność: Kawa Arabica jest znana z delikatnego i łagodnego smaku w porównaniu z innymi gatunkami kawy, takimi jak Robusta. Jest to wynik niższej zawartości kofeiny i mniej gorzkiego profilu smakowego. Słodycz: Kawa Arabica często ma w sobie nuty słodyczy, która może być porównywana do cukru trzcinowego, karmelu, lub słodkiego mleka. Słodycz ta równoważy smak kawy i nadaje jej wyjątkowy charakter. Kwasowość: To jedna z charakterystycznych cech kawy Arabica. Kwasowość w tym kontekście nie oznacza kwaśnego smaku, ale raczej jasności i żywiołowości. Może mieć nuty cytrusowe, owocowe lub winne. Aromat: Kawa Arabica ma intensywny, subtelny i złożony aromat, który obejmuje gamę zapachów, od kwiatowych po owocowe i ziołowe. Jest to jeden z elementów, który sprawia, że Arabica jest ceniona przez wielu miłośników kawy. Ciało (body): Arabica ma lekkie do średnie ciało, co oznacza, że ma mniej olejów i związków, które nadają kawie gęstość i „wrażenie obecności” w ustach. Smaki regionalne: Smak kawy Arabica może różnić się w zależności od regionu, w którym została uprawiona. Poszczególne regiony mogą dostarczać charakterystycznych smaków, takich […]
Jak dostać się do centrum Marrakeszu z lotniska Menara?
Przylot do Marrakeszu to pierwsze zderzenie z Marokiem. Gwar, zapachy, słońce i… pytanie: jak sensownie dostać się do miasta, nie przepłacając i nie dać się naciągnąć. Spokojnie, to naprawdę proste, jeśli wiesz co zrobić krok po kroku.
Kawa po irlandzku
Kawa po irlandzku, znana również jako „Irish coffee,” to aromatyczny napój, który łączy w sobie kawę, alkohol i słodycze. To popularny trunek, szczególnie w okresie zimowym lub jako drink na wieczorne spotkania. Oto, jak przygotować kawę po irlandzku: Składniki: 1 łyżka brązowego cukru 150 ml świeżo parzonej kawy 45 ml irlandzkiego whiskey (najczęściej używa się Jameson lub Bushmills) 30 ml śmietanki kremówki Szczypta startej gorzkiej czekolady lub kakao (opcjonalnie) Instrukcje: Rozgrzej szklankę do irlandzkiej kawy, np. przez zalanie jej wrzącą wodą i wylewanie jej. Wlej gorącą wodę do szklanki, aby podgrzać ją, a następnie wylej wodę. Włóż brązowy cukier do podgrzanej szklanki. Zalej cukier świeżo parzoną, mocną kawą. Kawa powinna wchłonąć cukier. Dodaj irlandzki whiskey i dokładnie wymieszaj. Upewnij się, że alkohol równomiernie rozprowadza się w napoju. Delikatnie spienić śmietankę kremówkę. Najlepiej jest to zrobić, używając specjalnej łyżki do spieniania lub po prostu delikatnie nałożyć ją na wierzch kawy. Jeśli chcesz, posyp wierzch kawy startą gorzką czekoladą lub kakao, aby dodać nieco dodatkowego smaku i dekoracji. Podawaj kawę po irlandzku natychmiast, pamiętaj, że ma być gorąca. Kawa po irlandzku to pyszny napój, który łączy smak kawy z nutami alkoholu i kremowej słodyczy. To doskonała propozycja na zimowy wieczór lub jako […]
Bolo do caco w São Vicente, Madera
Bolo do Caco – prosty, ale pełen smaku lokalny przysmak. Spróbowaliśmy dwóch wersji: jedna z mięsem, a druga z serem i przyprawami
Durian – pyszny, zaskakujący, wyjątkowy owoc
Durian, znany jako „król owoców”, to owoc tropikalny, który budzi wiele emocji. Jego wyjątkowy smak i intensywny zapach sprawiają, że jest to owoc, który budzi ciekawość i kontrowersje jednocześnie. Miałem okazję spróbować duriana podczas mojej podróży do Chin, i to doświadczenie było fascynujące i niezapomniane. Opowiem Wam o swoich przygodach z durianem w Chinach, dzieląc się swoimi wrażeniami i obserwacjami na temat tego niezwykłego owocu. Durian (Durio) to owoc pochodzący z południowo-wschodniej Azji, szczególnie popularny w krajach takich jak Malezja, Indonezja i Tajlandia. Jego nazwa pochodzi od malajskiego słowa „duri”, które oznacza „kolce”, odnosząc się do ostrej skórki owocu. Durian jest bardzo ceniony za swoją wyjątkową słodycz, kremową konsystencję miąższu i charakterystyczny smak, który zawiera nuty mango, ananasa i banana. Niemniej jednak to nie smak, a zapach duriana często wywołuje skrajne reakcje. Podczas mojej podróży do Chin, miałem okazję spróbować duriana w różnych częściach kraju. W różnych regionach Chin, zwłaszcza na południu, durian jest ceniony i stanowi ważny składnik lokalnej kuchni. Chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat smaku, zapachu i różnych sposobów przyrządzania duriana, które miałem okazję poznać podczas swojej podróży. Na rynkach w Chinach, zwłaszcza w miastach na południu kraju, można znaleźć wiele różnych odmian duriana. Najczęściej spotykanymi […]
Szwecja – szalona podróż z Krakowa do Göteborga
Kierunek Szwecja :)Wyobraź sobie 16-godzinną podróż samochodem z polskiego Krakowa do szwedzkiego Göteborga, przez Niemcy i Szwecję
Płomień Afryki – symbol odrodzenia
Podróżując po tropikalnych rejonach i rajskich wyspach, doświadczyłem niezrównanej harmonii natury, która otaczała mnie z każdej strony. Egzotyczne rośliny to jak żywe dzieła sztuki, z bujnymi liśćmi, jaskrawymi kwiatami i owocami, które kuszą swoim zapachem. Palmy, bananowce, hibiskusy czy storczyki – każda roślina wydaje się być doskonale dopasowana do swojego otoczenia, tworząc krajobraz tak piękny, że trudno oderwać od niego wzrok. Siadając pod rozłożystym drzewem, chłonąłem nie tylko widoki, ale i zapach tropikalnego powietrza, które jest ciężkie od wilgoci, ale przesiąknięte zapachem kwiatów i owoców. W takiej chwili filiżanka świeżo zaparzonej kawy stawała się dla mnie czymś więcej niż tylko napojem. Stawała się częścią tej chwili, rytuałem, który pozwalał mi zanurzyć się jeszcze głębiej w otaczającą mnie rzeczywistość. To doświadczenie było pełne spokoju i harmonii. Słyszałem cichy szum wiatru w liściach palm, czasem odgłos dalekiego morza, a nawet egzotycznych ptaków. Czułem, jak czas zwalnia, jakbym był częścią tego naturalnego cyklu, gdzie każda chwila płynie powoli i leniwie. Była to chwila kontemplacji i relaksu, gdzie natura i ja stawaliśmy się jednością. Płomień afryki (Delonix regia) jest jednym z moich ulubionych tropikalnych drzew, znany także jako drzewo ogniste, to imponujące drzewo z rodziny bobowatych (Fabaceae), które pochodzi z Madagaskaru, ale jest obecnie […]
Marrakesz – pierwsze 48 godzin –miasto, które atakuje zmysły
Pierwsze, co uderza po wyjściu z samolotu, to powietrze. Gęste, ciepłe, pachnące kurzem, spalinami i czymś jeszcze — czymś słodko-cierpkim, co później nauczę się rozpoznawać jako mieszankę kminu, kolendry i mięty. Marrakesz nie wita delikatnie. On nie pyta, czy jesteś gotów. On po prostu otwiera drzwi i popycha cię do środka. Jestem tu dopiero od kilkunastu minut, a już mam wrażenie, że miasto mówi do mnie podniesionym głosem. Klaksony, nawoływania, szybkie rozmowy po arabsku i francusku. Rytm, którego nie da się jeszcze zrozumieć, ale który czuje się w ciele. To przypomina mi odrobinę podróż do Dubaju — gdzie aromaty kawy i przypraw tworzą niepowtarzalny klimat orientalnych miast bliskowschodnich (zobacz: „Dubaj – magiczny, pachnący kawą i przyprawami arabski świat”). Droga do mediny Wychodze z lotniska i po 300m wsiadam do autobusu linii L11 (masz jeszcze L12 i L18) gdzie u kierowcy płace 4 dirhamy (aktualny kurs dirhama marokańskiego (MAD) waha się w okolicach 0,39-0,395 PLN za 1 MAD czyli płace jakieś 1,6 zł). Jeżeli chcesz skorzystać z autobusu bezpośredniu z parkingu lotniskowego to pamiętaj, że L19 expres, który wlecze sie w tych samych korkach to koszt 30 dirhamów (12 zł). Po drodze mijamy nowe dzielnice, szerokie ulice, palmy, hotele. To jeszcze nie ten […]
Szkocja, The Old Man Of Storr
Moja Szkocja… tak ją traktuję i czuję ogromny sentyment do niej. Mieszkając w Szkocji ładnych parę lat miałem wystarczająco czasu by ja zwiedzić wszerz i wzdłuż. Wyprawy po samym Edynburgu po pewnym czasie przestały wystarczać, mimo iż sama stolica Szkocji zachwyciła mnie mocno i zachwyca aż do dzisiaj to jednak zaczęło nas ciągnąć w co raz to dalsze zakątki malowniczej krainy wrzosów i lochów (jezior). Podczas jednej z wielu wypraw odwiedziliśmy wyspę Isle of Skye’s… a tam po raz kolejny widoki zaparły dech w piersi. Wodospady, wspaniałe rozległe doliny i wrzosowiska, góry i szczyty, które owiane legendami sprawiały jeszcze większe wrażenie. Chciałbym opowiedzieć Wam krótką legendę, którą usłyszeliśmy podczas wyprawy w jednym z B&B na trasie. Legenda jest o dość charakterystycznej formacji skalnej, która mocno pozostaje w pamięci a po usłyszeniu tej historii obraz pozostaje na zawsze… … na szkockiej wyspie Skye, wśród malowniczych krajobrazów, wznosi się majestatyczna skała znana jako Stary Człowiek z Stor. Ta imponująca struktura skalna, sięgająca aż do nieba, nie tylko przyciąga tysiące turystów rocznie ze względu na swoją monumentalną obecność, ale także owiana jest tajemniczą legendą, która przewija się przez wieki. W sercu tej historii tkwi magia, olbrzymy i nieopisane piękno krajobrazu Szkocji… Legenda głosi, […]
Tanzania – egzotyczna perła Afryki
Tanzania powstała w 1964 roku z połączenia dwóch odrębnych terytoriów: Tanganiki na kontynencie i Zanzibaru, wyspiarskiego sułtanatu. Oba te regiony miały odrębną historię, kultury i tożsamości, które zostały zjednoczone w ramach nowego państwa. Mimo, że Tanzania jako kraj ma wspólne cele polityczne i gospodarcze. Różnice między Tanganiką a Zanzibarem są widoczne do dziś, zarówno pod względem historycznym, społecznym, jak i kulturowym. Zobacz jak wygląda historia obu tych regionów oraz, jak powstała Tanzania, i jakie wyzwania oraz korzyści wynikają z ich unii. Historia Tanganiki Tanganika, będąca kontynentalną częścią dzisiejszej Tanzanii, ma długą i złożoną historię kolonialną. Przed pojawieniem się Europejczyków, region ten był zamieszkany przez różne grupy etniczne, które zajmowały się rolnictwem, myślistwem i handlem. Najbardziej znane plemiona zamieszkujące Tanganikę to Masajowie, Sukuma, Chagga i Hehe. W XIX wieku Tanganika stała się celem ekspansji europejskich mocarstw kolonialnych. Niemcy zdobyli kontrolę nad tym terytorium w latach 80. XIX wieku, tworząc Niemiecką Afrykę Wschodnią. Niemiecka władza kolonialna była brutalna. Wiele powstań miejscowych ludów, takich jak powstanie Maji Maji w latach 1905-1907, zostało stłumionych krwawo. Po klęsce Niemiec w I wojnie światowej, Tanganika przeszła pod kontrolę Wielkiej Brytanii na mocy mandatu Ligi Narodów. Pod brytyjskim panowaniem rozwijała się gospodarka plantacyjna, oparta głównie na uprawach […]
Pirackie tajemnice Boca de Yuma – nasza przygoda w zapomnianym zakątku Dominikany
Podczas naszej podróży po Dominikanie postanowiliśmy odwiedzić Boca de Yuma, niewielką, ale pełną historii wioskę rybacką. Słyszeliśmy, że to miejsce owiane jest pirackimi legendami, a do tego zachwyca dziką przyrodą i niesamowitymi widokami. To wystarczyło, byśmy spakowali plecaki i ruszyli na eksplorację. Tajemnicza jaskinia i spotkanie z iguanami Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w jaskini Bernard, która według miejscowych miała być dawną kryjówką piratów. Już przy wejściu poczuliśmy chłodny powiew powietrza wydobywający się z wnętrza – idealna ochłoda po upalnym poranku. W środku panował półmrok, a potężne stalaktyty i stalagmity tworzyły fantastyczne formacje, jakby wyrwane z innego świata. Przewodnik opowiadał o dawnych czasach, gdy piraci ukrywali tu skarby, a my z każdą chwilą coraz bardziej zanurzaliśmy się w tę opowieść. Gdy wyszliśmy z jaskini na rozgrzane słońcem skały, zauważyliśmy iguany wygrzewające się na kamieniach. Były zupełnie niewzruszone naszą obecnością – jakby to one były prawdziwymi strażnikami tych ziem. Statek piratów na rzece Yuma Płynąc wzdłuż rzeki, podczas pierwszej wyprawy łodzią dotarliśmy do niewielkiego zakola. To, co zobaczyliśmy, wprawiło nas w osłupienie – w suchym doku stał stary drewniany statek, przypominający piracką łajbę. Okazało się, że to rekonstrukcja historycznego statku, który miał symbolizować dawne czasy, gdy tutejsze wody były areną pirackich […]
Szczeliniec Wielki – nasza rodzinna przygoda w sercu Gór Stołowych
Są miejsca, które po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy – i Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych to jedno z nich. To najwyższy szczyt tego pasma (919 m n.p.m.), pełen fantazyjnych formacji skalnych, z których każda ma swój kształt i historię. My wybraliśmy się tam rodzinnie – ja, żona i córka – i to była jedna z tych wycieczek, po których człowiek wraca z uśmiechem i spokojem w głowie. 🌿🚶♀️ Trasa jest łatwa, spokojna, idealna nawet dla dzieci. Po drodze można podziwiać skalne cuda natury: Wielbłąda, Słonia, a przede wszystkim słynnego Małpoluda 🦍, który z profilu naprawdę przypomina goryla! Córka była zachwycona – twierdziła, że to „prawdziwy kamienny strażnik gór”. 🏞️ Szczeliniec Wielki – rodzinna wyprawa pośród kamiennych cudów Gór Stołowych Są miejsca, które po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy – i Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych to jedno z nich. To najwyższy szczyt tego pasma (919 m n.p.m.), pełen fantazyjnych formacji skalnych, z których każda ma swój kształt i historię. My wybraliśmy się tam rodzinnie – ja, żona i córka – i to była jedna z tych wycieczek, po których człowiek wraca z uśmiechem i spokojem w głowie. 🌿🚶♀️ Trasa jest łatwa, spokojna, idealna nawet dla dzieci. Po […]


Luini Panzerotti 🥟 Tuż przy katedrze, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Duomo, znajduje się jeden z najsłynniejszych punktów street foodowych w Mediolanie.
Mediolan… miasto właśnie rozpoczynało zimowe igrzyska olimpijskie, więc było wyraźnie bardziej zatłoczone niż zwykle, ale jednocześnie pełne energii, flag i sportowej atmosfery. Mimo tylko jednego dnia do dyspozycji udało się zobaczyć naprawdę dużo. Mediolan okazał się miastem, które można zwiedzić intensywnie i skutecznie, jeśli dobrze zaplanuje się trasę.
Kopalnia złota to miejsce, które wyglądają niepozornie na mapie, a zostają w głowie na długo. Dla mnie takim miejscem okazał się Złoty Stok – małe, malownicze miasteczko u stóp Gór Złotych, gdzie historia splata się z legendą, a każdy metr pod ziemią kryje opowieść o ludzkiej pracy, nadziei i odrobinie szaleństwa w pogoni za złotem.
Są miejsca, które wyglądają jak z filmu – tajemnicze ruiny na szczycie skały, z widokiem na bezkresne pola i lasy. Tak właśnie czułem się, gdy po raz pierwszy stanąłem i zobaczyłem Zamek Ogrodzieniec, położonym w sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w miejscowości Podzamcze.
Dubaj to miasto, które potrafi zaskoczyć na każdym kroku. Ale dopiero stojąc u stóp Burj Khalifa, człowiek naprawdę czuje, co znaczy słowo „gigant”. 828 metrów stali, szkła i betonu – najwyższy budynek świata wygląda, jakby dotykał nieba.
Szczeliniec Wielki to jedno z tych miejsc w Polsce, które potrafi oczarować każdego. Położony w Górach Stołowych, niedaleko Karłowa, zachwyca niezwykłymi formacjami skalnymi i spokojną trasą idealną na rodzinny wypad. 👨👩👧
Ribeira da Janela to maleńka miejscowość na północy wyspy, gdzie surowa natura spotyka się z absolutnym spokojem. Znana z monumentalnych skał wyrastających prosto z oceanu, przyciąga tych, którzy szukają ciszy i przestrzeni. To właśnie tutaj, ponad klifem, znajduje się słynna huśtawka dla dwojga
Jeżeli wybieracie się na Zanzibar i lubicie plaże, które wyglądają jak z pocztówki, Nakupenda jest obowiązkowym punktem. My pojechaliśmy tam z żoną i córką i… serio, wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciach.
W ostatni weekend odwiedziliśmy Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim i muszę przyznać – miejsce przerosło nasze oczekiwania! Już z daleka monumentalna fasada zachwyca rozmachem i detalami, a w środku czeka prawdziwa podróż w czasie.
🚡 Zjazd, którego się nie zapomina – Madera i Teleferico da Achadas da Cruz 🌊 Czasem w podróży zdarzają się takie momenty, kiedy serce bije szybciej, a świat wydaje się zatrzymać na chwilę. Na Maderze przeżyłem jeden z nich – zjazd kolejką z klifu prosto na dziką plażę Achadas da Cruz.
Spędziłem z żoną i córką tydzień w Kristall Suites na zachodniej Krecie i od pierwszego dnia wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę. Hotel jest czysty, cichy i świetnie położony, z łatwym dostępem do komunikacji miejskiej, więc bez problemu dotarliśmy do Chanii, na Balos i Falasarnę.
Phan Vin Asia w Rastatt to restauracja, do której chcesz wracać. Byłem tam trzy dni z rzędu i za każdym razem wychodziłem z szerokim uśmiechem i pełnym brzuchem
Kawa, podróże i smak przygody to połączenie, które kusi swoją wyjątkowością i obietnicą niezapomnianych wrażeń. Każda filiżanka kawy, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy, może stać się początkiem nowej przygody, inspirując do odkrywania kolejnych zakątków świata. Podczas podróży możemy spróbować lokalnych specjałów, odkryć nowe smaki i aromaty, które pobudzą nasze zmysły i wzbogacą doświadczenie podróżnicze. Od małej kawiarni w sercu Włoch po egzotyczne plantacje w Ameryce Południowej – każda podróż to okazja, by zanurzyć się w kulturze i tradycjach związanych z tym aromatycznym napojem. Kawa staje się nie tylko napojem, ale również mostem łączącym różne kultury i ludzi, którzy dzielą się swoimi historiami i doświadczeniami przy wspólnym stole.
ZIARENKO POLECA
Plan Na Sukces – Twoje centrum rozwoju! 🔥 Odkryj sprawdzone strategie zarządzania czasem, oszczędzania, podróży i samorozwoju. Praktyczne porady, inspiracje i gotowe narzędzia na drodze do sukcesu. Sprawdź więcej na romanbochenek.pl!
Podróże – lekcja życia i smak przygody
Podróże to dla mnie nie tylko sposób na oderwanie się od codzienności, ale przede wszystkim ogromna lekcja życia. Za każdym razem odkrywam coś nowego – zarówno o świecie, jak i o sobie. Jak powiedział Mark Twain:
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczny port. Łap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.”
Dlaczego warto podróżować?
- Rozwój i poszerzanie horyzontów – każda podróż uczy pokory, otwartości i pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy.
- Poznawanie kultur i ludzi – spotkania z ludźmi o różnych przekonaniach i stylach życia wzbogacają i uczą empatii.
- Przeżywanie niezapomnianych chwil – adrenalina, ekscytacja i radość towarzyszą każdej wyprawie, niezależnie od kierunku.
- Zachwyt nad naturą – góry, plaże, dżungle czy pustynie – świat jest pełen niesamowitych krajobrazów, które warto zobaczyć.
- Kulinarna przygoda – każdy kęs lokalnych specjałów, każda filiżanka kawy to podróż w świat smaków, odkrywanie nowych doznań i zanurzenie się w kulinarnych tradycjach regionu.
Podróżowanie to nie tylko zmiana miejsca, ale i sposób na pełniejsze życie. Za każdym razem wracam bogatszy o nowe doświadczenia i inspiracje.
Najnowsze Atrakcje
Najnowsze Noclegi

Kristall Suites – Kreta po naszemu
Spędziłem z żoną i córką tydzień w Kristall Suites na zachodniej Krecie i od pierwszego dnia
Nissi Park Hotel – Rodzinny Tydzień w Ayia Napa
Jeśli ktoś szuka idealnego miejsca na wakacje na Cyprze, to Ayia Napa jest jednym z tych kierunkó
Hotel Akbulut & Spa — magiczne wakacje w sercu tureckiej przyrody i historii
W wakacje spędziliśmy tydzień w hotelu Akbulut & Spa w Turcji — był to jeden lepszych wyjazdó
Pałac w Nosowie – jak z bajki! Nasz rodzinny weekend, którego nie zapomnimy
Jeśli szukacie miejsca, które przeniesie Was w czasie i pozwoli oderwać się od codzienności, to
Willa u Gałów w sercu Poronina
Willa U Gałów to urokliwy pensjonat położony w sercu Poronina, który łączy tradycyjny góralsNajnowsze wpisy na BLOGU

Jak dostać się do centrum Marrakeszu z lotniska Menara?
Przylot do Marrakeszu to pierwsze zderzenie z Mar

Marrakesz - pierwsze 48 godzin –miasto, które atakuje zmysły
Pierwsze, co uderza po wyjściu z samolotu, to pow

Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich – bardziej krzywa niż ta w Pizie!
Dolny Śląsk ma w sobie coś niezwykłego. To region

Szczeliniec Wielki – nasza rodzinna przygoda w sercu Gór Stołowych
Są takie miejsca w Polsce, które mimo że pojawiaj

Madera w lutym – nasz tygodniowy raj w Funchal i podróż po wyspie
Nie ma wielu miejsc w Europie, które potrafią dać
Najnowsze Restauracje

Luini Panzerotti
Luini Panzerotti 🥟 Tuż przy katedrze, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Duomo, znajduje się
Phan Vin Asia w Rastatt
Phan Vin Asia w Rastatt to restauracja, do której chcesz wracać. Byłem tam trzy dni z rzędu i za
Pastasciutta – kultowe makarony Rzymu tuż przy Watykanie
Podczas naszej lutowej wyprawy do Rzymu, trafiliśmy do Pastasciutta, małej, niepozornej restauracj
Bolo do caco na spontanie w Sao Vicente
Siedzieliśmy w knajpce Snack Bar Estoril w centrum Sao Vicente, kelner przyniósł nam Bolo do Caco






Dzięki za świetny komentarz! 😊 Klasyczne panzerotti z mozzarellą i pomidorami to zdecydowanie najbezpieczniejszy i najbardziej „mediolański” wybór. Wersja pieczona…
Byłem w Mediolanie pierwszy raz i kompletnie nie planowałem żadnego konkretnego jedzenia, ale o Luini Panzerotti słyszałem dosłownie od każdego.…
Faktycznie to nie jest zwykły spacer, tylko mała wyprawa z klimatem 😊 Dla dzieci wejście jest do ogarnięcia, zwłaszcza jeśli…