🚡 Zjazd, którego się nie zapomina – Madera i Teleferico da Achadas da Cruz 🌊
Czasem w podróży zdarzają się takie momenty, kiedy serce bije szybciej, a świat wydaje się zatrzymać na chwilę.
Na Maderze przeżyłem jeden z nich – zjazd kolejką z klifu prosto na dziką plażę Achadas da Cruz.
Z góry wygląda to trochę jak skok w nieznane – pionowa ściana, ocean w dole, a Ty powoli zsuwasz się w dół kabiną, która dosłownie wisi między niebem a wodą.
Na dole czeka inny świat – cisza, fale, kamienie i kawa z termosu, którą wypiłem siedząc na brzegu.
Nie ma tam barów, sklepów ani hałasu.
Jest tylko natura i ten moment, który zostaje z Tobą długo po powrocie.
☕ Jeśli lubisz połączenie podróży, kawy i chwil zatrzymania, to miejsce Cię zachwyci.
Na blogu opisałem naszą wyprawę – z praktycznymi wskazówkami, zdjęciami i miejscami, które warto zobaczyć w okolicy.


Aż chce się tam jechać! Mam tylko pytanie: skoro kolejka Teleférico da Achadas da Cruz zjeżdża prosto z klifu na plażę, to czy da się potem wrócić spacerem w górę, czy trzeba koniecznie kolejką? I jak z widokami po drodze, bo to brzmi jak mega insta-miejsce?
Wracać pieszo słyszałem, że można, ale ta ścieżka jest bardzo stroma i mało uczęszczana – więc większość osób woli wrócić kolejką. Widoki na ocean, klify i tarasy pól są naprawdę mocne i warto je zobaczyć samemu, bo żadne zdjęcie nie odda tego tak jak ten zjazd Teleférico da Achadas da Cruz