W ostatni weekend odwiedziliśmy Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim i muszę przyznać – miejsce przerosło nasze oczekiwania! Już z daleka monumentalna fasada zachwyca rozmachem i detalami, a w środku czeka prawdziwa podróż w czasie. Pałac powstał w XIX wieku na zlecenie królewny niderlandzkiej Marianny Orańskiej, która po nieudanym małżeństwie postanowiła stworzyć swoje wymarzone miejsce. Budowla łączy neogotyckie elementy z romantycznym charakterem, a jej wnętrza pełne są historii i tajemnic – od sal balowych, przez bibliotekę, aż po stajnie.
Podczas zwiedzania poznaliśmy legendy o ukrytym skarbie i duchach pałacowych, które dodają miejscu wyjątkowego klimatu. Każdy z nas znalazł coś dla siebie – córka była zachwycona magicznymi zakamarkami, żona podziwiała fasadę i ogrody, a ja wpatrywałem się w detale, które wydają się emanować historią.
Pałac otoczony jest rozległym parkiem pełnym starodrzewów i egzotycznych gatunków roślin sprowadzonych specjalnie przez Mariannę. Szczególnie urzekł nas „magiczny bluszcz”, sięgający dachów, który wygląda jakby chronił pałac swoim uściskiem. Spacer po romantycznym ogrodzie z różami, liliami i hortensjami był jak w bajce – kolorowy, pachnący i inspirujący.
Dla odwiedzających dostępne są bilety wstępu: 35 zł dla dorosłych, 20 zł dla dzieci, a pałac jest otwarty od wtorku do niedzieli w godzinach 10:00–18:00.
Wyjazd do Pałacu Marianny Orańskiej to nie tylko lekcja historii, ale też niezwykłe przeżycie, które łączy architekturę, przyrodę i odrobinę magii. Jeśli szukacie miejsca pełnego wrażeń i inspiracji, to zdecydowanie warto tu przyjechać – my wróciliśmy z głową pełną wspomnień i historii, które będziemy wspominać jeszcze długo! Więcej informacji na naszym blogu

