Nakupenda to nie jest typowa wyspa. To piaskowa łacha, która pojawia się podczas odpływu i znika, gdy woda wraca. I właśnie to czyni ją jedną z najbardziej wyjątkowych atrakcji na Zanzibarze. Połączenie rajskiego piasku, turkusowej wody i snorkelingu przyciąga turystów z całego świata. My postanowiliśmy sprawdzić, czy naprawdę robi takie wrażenie – i ruszyliśmy tam rodzinnie: ja, żona i córka.
Start z Nungwi – czyli wyprawa na drugi koniec wyspy
Mieszkaliśmy w Nungwi, czyli na północy Zanzibaru. Żeby dostać się do Stone Town, skąd odpływają łodzie, trzeba liczyć około godziny jazdy. Potem szybka motorówka i pierwszy przystanek – Prison Island.
Prison Island – żółwie, historia i tropikalny klimat
Changuu, znana jako Prison Island, to miejsce z rezerwatem żółwi olbrzymich. Córka była zachwycona karmieniem ich liśćmi sałaty, a my mogliśmy obejrzeć dawne budynki więzienne, które teraz pełnią funkcję muzealną. Klimat kolonialny, dużo zieleni, chwila spaceru i wracamy na łódź.
Nakupenda – pas piasku pośrodku oceanu
Gdy dopłynęliśmy do Nakupendy, zobaczyliśmy coś, co naprawdę wygląda jak z folderu biura podróży – biały piasek na tle przezroczystej, błękitnej wody. To miejsce jest w całości naturalne, bez stałej infrastruktury – namioty i stoły montują przewodnicy na czas odpływu.
Snorkeling – rybki jak z kreskówki
Snorkel w wodach wokół ławicy to obowiązkowy punkt programu. Woda jest tak klarowna, że widać ryby jeszcze zanim się do niej wejdzie. Kolorowe ławice, niewielkie formacje koralowe i świetna widoczność sprawiły, że nawet początkujący (jak moja córka) mieli frajdę.
Obiad pod namiotem – owoce morza w roli głównej
Po kąpieli przyszedł czas na obiad. Na stole pojawiły się krewetki, homar, kalmary, ośmiornice i inne owoce morza z grilla, do tego owoce i napoje. Jedzenie było świeże i proste, ale idealnie pasowało do klimatu.
Ile to kosztuje?
Za cały dzień w pakiecie (transport z Nungwi do Stone Town, łódź szybką motorówką, Prison Island, Nakupenda, snorkeling, lunch, przewodnik) zapłaciliśmy ok. 120 USD za osobę. Ceny mogą się różnić w zależności od sezonu i tego, czy wybierzesz wycieczkę grupową, czy prywatną.
Czy warto?
Jeśli lubisz egzotyczne miejsca, wodne atrakcje i chcesz połączyć luz z intensywnym dniem w stylu „zobacz i przeżyj”, to tak. Nakupenda robi wrażenie szczególnie wtedy, gdy masz świadomość, że za kilka godzin zniknie pod wodą. Przy dobrej pogodzie to jeden z tych dni, który można spokojnie wpisać jako „top 3” z pobytu na Zanzibarze.
